Strona Główna
 
Available languages
 English  English  Polish  Polish 
 
 
Menu
Strona Główna
Szukaj
Logowanie
 
 
Modele
Robi się...
Galerie Lotnicze
Tanki i pojazdy
Stocznia
Recenzje
 
 
Dokumentacje
Biografie Lotników
Malowania
Walkaroundy
Pokazy Lotnicze
 
 
Technikalia
Porady techniczne
 
 
O Nas
Kim jesteśmy
Napisz do autorów
Napisz do webmasterów
 
   
-: 575986 :-
Polski F-16, Tamiya 1/48 (\"pl\" English) Drukuj Email
Autor: SeanSki (Napisany: 26.08.2008. Aktualizowany: 10.09.2008.)

Uzbrojony po zęby



Muszę się przyznać, że głównym powodem do zrobienia tego Vipera była zapowiedź zestawu kalkomanii do "Polish Jastrzabs" (ich pisownia :)) jaką jakiś czas temu zrobiła firma TwoBobs.  Pomyślałem sobie, że wreszcie będę mógł zrobić porządnego, polskiego Vipera i skompletowałem poniższe zestawy:

  • Tamiya F-16CJ Block 50
  • Wolfpack F-16CJ Block 52 Conversion set (WP48022)
  • Aires F-16A/B exhaust nozzle (4133)
  • Tamiya F-16 Detail Up Parts Set (12621)
  • TwoBobs F-16C/D Polish Jastrzabs (48-166)

Podczas budowy dodałem jeszcze znakomite uzbrojenie z Shull24.com:

  • Shull24.com AN/AAQ-33 Sniper XR (item # 27)
  • Shull24.com GBU-31 (v) 3/B JDAM BLU-109 Warhead USAF (item # 17)

Ten konkretny zestaw uzbrojenia był typowy dla Viperów z National Guard i Air Force w początkowych fazach operacji Enduring Freedom (OEF) i Iraqi Freedom (OIF).  Po pewnym czasie, gdy zagrożenie AA i SAM/AAA zostało uznane za minimalne, przestano podwieszać pojemnik ECM, holowane pułapki i Sidewindery.  Oczywiście, tak obwieszonych Polskich Viperów nikt jeszcze nie widział.  Nie wątpię jednak, że polscy modelarze i miłośnicy lotnictwa chcieli by je takie zobaczyć :).

W trakcie budowy użyłem też następujące kalki TwoBobs:

  • TwoBobs AIM-120B/C Missile Markings (48-095)

Ten ostatni zestaw użyłem głównie dlatego, bo miałem je w swoich "zapasach".  Tak szczerze, to kalki, które Tamiya daje do uzbrojenia są zupełnie wystarczające (i moim zdaniem, odrobinę lepsze).

 



 

Wydawało by się, że z obecnie dostępnych zestawów Tamiya (Block 50, Block 25/32 i Block 32/52 Thunderbirds) można by zrobić praktycznie każdy variant jednomiejscowego Vipera od bloku 30 w górę.  Niestety, jest to prawdą tylko dla maszyn używanych w USAF i ANG.  Dla wariantów eksportowych (takich jak np. Polskie Block 52+), trzeba pododawać różne duperele, którymi są one obwieszone (takie jak anteny RWR czy spadochron hamujący).  Na szczęscie, z pomocą modelarzom przyszła firma Wolfpack i wydała znakomity zestaw pozwalający na zbudowanie Bloku 52 używanego w Polsce, Grecji i Korei Południowej.

Wszystko było by dobrze, gdyby nie to, że mały (NSI) wlot powietrza (który trzeba użyć jeżeli się buduje Vipera z zestawu Tamiya Block 50) nie do końca pasuje tak jak powinien.  Ta odłamana końcówka to moja wina, ta szpara to wina Wolfpacka :).  Zestaw Wolfpack jest pakowany w bardzo sztywne pudełko - całość dotarła do mnie bez żadnych problemów.  Na szczęście szpara nie była aż taka straszna i udało mi się ją bezproblemów zaszpachlować.  Musiałem też obciąć końcówkę podstawy statecznika pionowego.  Bez tego nie dało się dopasować pojemnika spadochronu. 

Użyłem też głównej części silnika z zestawu Wolfpack.  Ta sama część z zestawu Airesa jest dopasowana do modelu Hasegawy i ma odrobinę mniejszą średnicę.

Po złożeniu do kupy głównej bryły modelu, zacząłem się zastanawiać co podwiesić na pylonach 3 i 8.  Wszystkie inne były "zajęte" przez typowe duperele (AMRAAMy, Sidewindery, zbiorniki paliwa i pojemnik ECM).

Na pomoc przyszła znakomita żywica z Shull24.com.  Nie dość, że znalazłem tam świetny zestaw z JDAM, to jeszcze okazało się że mają w ofercie "Panterę" (czyli eksportowy wariant Snipera XR).  Oba zestawy są najwyższej jakości i mogę je zdecydowanie polecić.  Jak widać, przednia część Pantery zrobiona jest z przezroczystej żywicy i do środka wsadza się część udającą obiektywy kamery.

 

Niestety, pierwsze dwa podejścia do plam nie wyszły za dobrze.  Za pierwszym razem nie zrobiłem ciemniejszych obwódek, jakie można zobaczyć na praktycznie wszystkich zdjęciach polskich Viperów (choć ja do tej pory uważam, że to jest ten sam kolor, tylko natryśnięty z większym ciśnieniem). Za drugim razem, te obwódki wyszły za ciemne.  Na szczęście, za trzecim razem efekt był zadowalający, bo muszę się przyznać że powoli traciłem cierpliwość :).  Rozjaśniłem też nieco Gunship gray, którym pomalowane są wszystkie elementy elektroniczne.  Niestety, całe to malowanie spowodowało, że i tak drobne linie podziału jakie robi Tamiya zrobiły się jeszcze drobniejsze i miałem później problemy z akcentowaniem ich za pomocą washa.

Tutaj też muszę się przyzna, że zrobiłem błąd.  Przed malowaniem nie powinienem dokleić belek na końcach skrzydeł. Jeżeli pomaluje się je osobno to wtedy można bez problemu zachować światła jakie Vipery mają na końcach skrzydeł.  Tamiya daje je zrobione z przezroczystego plastiku i trzeba je przukleić do modelu przed przyklejeniem belek uzbrojenia. Jeżeli się je przyklei razem z belkami, to praktycznie nie ma możliwości je zamaskować przed pomalowaniem :(.

 

Budowa i malowanie całego tego uzbrojenia zajeło trochę czasu - tak na oko to zeszło mi prawie tyle samo co połowa czasu jaki zajeła mi budowa i malowanie samego modelu. Tu widać pierwsze przymiarki.  To jest następny punkt, gdzie Tamiya wygrywa z zestawem Hasegawy. Nie dość, że podstawowe uzbrojenie jest dołączone do zestawu, to jeszcze podwieszenia są tak zrobione, że części pasują do siebie bez problemu i nie ma jakiejkolwiek wątpliwości w którym miejscu trzeba je podwiesić.

Po malowaniu i warstwie glossu przyszła pora na kalki.  Tu muszę się przyznac, że do pewnego stopnia jestem zawiedziony.  Kalki TwoBobs były zawsze najwyższej jakości (przynajmniej te które kupowałem parę lat temu).  Ten zestaw niestety nie imponuje.  Mniejsze napisy są całkowicie nieczytelne i brakuje kilku mniejszych elementów.  Największy problem jest z linią "chodnika" widoczną przed wlotem paliwa.  Jak widać ze zdjęcia, linie w zestawie są za krótkie.  Napisałem do TwoBobs i dostałem wymijającą odpowiedź, że "nie ma probleu, bo przecież zestaw zawiera dodatkowe linie".  Niestety, te "dodatkowe linie" wydają się być całkowicie przeznaczone do modelu D.  Poczekamy, zobaczymy...  Jak zrobię zestaw D to się okaże.  Poza tymi problemami, sama jakość kalkomanii jest bez zarzutu (są drukowane przecież przez Microscale), ale ogólnie muszę powiedzieć, że spodziewałem się od nich więcej.

Przy okazji zmieniłem też numer samolotu.  TwoBobs daje w zestawie numery 43, 48, i 75 dla jednomiejscowych i 77, 79 i 82 dla dwumiejscowych.  Mnie bardziej podobał się 42 :).

Po problemach z kalkami, przyszła pora na żywiczny silnik Airesa.  Wprawdzie zestaw jest reklamowany jako pasujący do Vipera A/B, ale jak na moje oko to dość dobrze przypomina on silnik F100-PW-229, w które są wyposażone wszystkie maszyny z bloku 52+.  Wprawdzie to zdjęcie nie jest najlepsze, ale chyba widać jak świetnie on wygląda.

Pod koniec "przygody" nie mogłem się opanować i zrobiłem zdjęcie podobne do tych jakie często widzi się na pokazach i targach lotniczych.  Tak a propos, to GBU-12 i TER są wzięte z zestawu Tamiya Block 25/32. Podobnie jak inne uzbrojenie, w mojej opinii są one lepsze niż te z zestawu "Aircraft Weapons D" Hasegawy.

Na końcu pozostało tylko jeszcze dolepić te "łatwo odłamujące się" duperele i po sprawie :).

 

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »