|
F4U-7 z 15 Flotilla L'Aeronautique Navale, lotniskowiec l'Arromanches, 3 listopada 1956. Model Revell (wypraski Hasegawy) 1/48.
|
Wojna o Kanał Sueski
26 lipca 1956 roku lewicujący rząd Egiptu pod kierownictwem Gamala Abdel Nasera znacjonalizował Kanał Sueski. Było to kolejne z całej serii wydarzeń, które były związane z reorientacją Bliskiego Wschodu, jaka następowała po zakończeniu II wojny światowej. Kanał Sueski jest tak ważnym szlakiem tranzytowym na świecie, a groźba przejęcia nad nim kontroli przez Związek Sowiecki była tak poważna, że trzy kraje: Wielka Brytania, Francja i Izrael zdecydowały się na skoordynowaną interwencję mającą na celu siłowego przywrócenia poprzedniego stanu. 29 października 1956 wojska izraelskie rozpoczęły inwazję na Półwysep Synaj (Operacja Kadesh). Późną nocą 31 października połączone siły francusko-brytyjskie ropozczęły ofensywę powietrzną przygotowującą teren pod przyszłe lądowanie wojsk naziemnych. Wśród całej plejady samolotów nie zabrakło również Corsairów. Było to 14 francuskich F4U-7 z dowodzonej przez Jean-Pierre Cremera 14 Flotille operującej z lotniskowca l'Arromanches, oraz 18 F4U-7 z dowodzonej przez Jacquesa Degermanna 15 Flotille stacjonującej tymczasowo na La Fayette. Na La Fayette zaokrętowano również klucz czterech F4U-7 z 14 Flotille, które po prostu nie zmieściły się na l'Arromanches. 1 listopada Corsairy zostały wezwane na pomoc dwóm Avengerom z lotniskowca La Fayette które wykryły i zaatakowały egipski niszczyciel al-Nasr i fregatę Tarek. Francuzom nie udało się jednak zatopić okrętów, które w zasłonie dymnej wysofały się z pola walki. Głównym zadaniem Corsairów miało być jednak niszczenie egipskich lotnisk. 2 listopada o 12:20 dwanaście Corsairów z 15 Flotille zdemolowało lotnisko w El-Dikheila między Aleksandrią, a Mersa-Matruh. 3 listopada osiem Corsairów z l'Arromanches i 12 Corsairów z La Fayette zaatakowało za pomocą 1000 funtowych bomb i działek lotnisko Almaza w Kairze. Egipcjanie powitali Corsairy huraganowym ogniem przeciwlotniczym i próbowali poderwać w powietrze dla odrzutowce Gloster Meteor. Jeden z F4U-7 z 14F pilotowany przez porucznika Antoine Lancrémona (nr 133711 14F10) został celnie trafiony pociskiem z działa przeciwlotniczego i runął na ziemię grzebiąc pilota. 4 listopada Corsairy z obu flotylli wykonały 91 samolotolotów atakując cele naziemne w Adu Sweir, Fayid, Gamil, Kabrit i Kasafaret. 5 listopada Brytyjczycy i Francuzi dokonali szeregu desantów w rejonie Kanału. Wspierając inwazję F4U-7 wykonały 131 lotów bojowych. Podczas jednej z misji samolot samolot z 15 Flotille pilotowany przez porucznika Claude Neve (nr 133728 15F11) został utracony na skutek wypadku na pokładzie La Fayette. Na szczęście pilot przeżył kraksę. 6 listopada Corsairy wraz z innymi samolotami francuskimi i brytyjskimi uczestniczyły w niecodziennej akcji. Pilot brytyjskiego Sea Hawka został zestrzelony ponad 60km za linią frontu i wyskoczył ze spadochronem. Samoloty koalicji przez kikkadziesiąt minut powstrzymywały egipską kolumnę pojazdów opancerzonych, która zmierzała w kierunku pechowego pilota. W końcu brytyjski śmigłowiec Whirlwind z HMS Theseus wylądował na pustyni i uratował kolegę z opresji.
Mimo sukcesu operacji Muszkieter koalicjanci zostali zmuszeni do wycofania się z Egiptu. Po pierwsze, cała akcja nie została uzgodniona z głównym sojusznikiem - Stanami Zjednoczonymi. Administracja Waszyngtońska od początku wyrażała dezaprobatę dla działań w Egipcie. Jednk najpoważniejszym powodem kapitulacji koalicjantów była groźba Chruszczowa, który bez ceregieli zagroził atakiem nuklearnym na Wielką Brytanię, Francję i Izrael. Do zawieszenia broni doszło o północy z 6 na 7 listopada 1956 roku.
Francuskie Corsairy
Corsairy F4U-7 były samolotami używanymi tylko i wyłącznie przez lotnictwo francuskie, gdyż były wykonane specjalnie na francuskie zamówienie. Do dziś można znaleźć sprzeczne informacje na temat szczegółów konstrukcyjnych tej nietypowej wersji. Francuska marynarka wojenna potrzebowała samolotu wsparcia i za podstawę wersji F4U-7 przyjęto silnie opancerzony i uzbrojony płatowiec wersji AU-1. Wyposażono go jednak w silnik PW R-2800-18W z wersji F4U-4, którego wlot do sprężarki wymagał wytłoczenia w dolnej części osłony silnika wlotu powierza podobnego do wlotu w osłonach Corsairów F4U-4. Corsairy F4U-7 były między innymi wykorzystane w wojnie o Kanał Sueski, w wojnie w Algierii w latach 1954-56 i podczas konfliktu o bazę Bizerta w Tunezji w roku 1961. Służba Corsairów we Francuskim lotnictwie morskim zakończyła się w październiku 1964 roku, kiedy to ostatnia jednostka wyposażona w F4U-7 - 14 Flotille - zdała stare samoloty i rozpoczęła trudne szkolenia na innych samolotach Voughta, które pochodziły z zupełnie innej epoki: F8E Crusader.
Kleimy
F4U-7 posiadały silniki stosowane wcześniej w F4U-4, które posiadały nieco inny układ wydechu. W związku z tym oprócz dodanie wlotu powietrza na spodzie osłony silnika, konieczne było nieco inne zaprojektowanie tyłu osłony i paneli na przodzie kadłuba. Hasegawa ujęła te rejony całkiem nieźle. Zapomniała jednak, że w wyprasce osłona silnika ma swoją grubość i rury wydechowe nie mieszczą się pod nią. Aby spasować osłonę, należy pocienić ją w rejonie bocznych wudechów:
Według mnie najlepszą metodą na poprawne ułożenie rur wydechowych na części udającej kolektor spalin jest przykelejnie je do kolektora wciśniętego bez kleju na kadłub. Po wyschnięciu można spokojnie zdjąć kolektor z rurami do dalszego malowania tak, aby rury nie przeszkadzały w maskowaniu:
 |
Model Hasegawy nie zawiera dość często stosowanego środkowego pylonu, który służył do podwieszania zbiornika paliwa lub bomby. Według Patricka Marchanda i Junko Takamori (patrz literatura) podczas ataku na lotnisko El Dikheila "mój" Corsair miał ów pylon z podczepionym zbiornikiem paliwa. Choć kształt tego pylonu jest dość nietypowy (posiadał on trójkątne wcięcie umożliwiające otwarcie pokrywy wylotu powietrza na spodzie kadłuba) to wykonanie tego elementu od podstaw byłoby w zasadzie banalne. Niestety podstawowym problemem, jaki napotkałem był brak jakichkolwiek rysunków, lub chociaż dobrych zdjęć tego pylonu. Znalezione przeze mnie fotografie ujmujące ten pylon ukazują go pod dużym kątem. Jego kształty i długość oszacowałem na podstawie odnoszenia punktów pylonu do nielicznych linii podziału blach i paneli na kadłubie. W efekcie powstało coś takiego:

centerline_pylon.cdr
Proszę NIE traktować tego rysunku jako wzoru do naśladowania. Po prostu ja założyłem taki kształt. Aby ułatwić sobie sprawę wyciąłem ploterem kształt panelu w folii samoprzylepnej i nakleiłem tak przygotowane szablony z dwóch stron plastikowej płytki o grubości 1 mm. Kształt panelu dociąłem czeską piłką i nożykiem, i obrobiłem papierem ściernym. Po zdjęciu szablonu obrobiłem panel papierem ściernym do opływowych kształtów. W dolnej krawędzi wypiłowałem małym frezem tarczowym szczelinę na listwę mocującą zbiornika. Taka operacja musiała zaowocować poszarpanymi krawędziami na przedzie i tyle szczeliny. Dlatego szczelinę zrobiłem o milimetr dłuższą niż trzeba, za to z przodu i z tyłu wkleiłem plastikowe prostokątne listewki mające stanowić nową krawędź. Oprócz tego przed i za szczeliną wywierciłem otwory, które występowały w prawdziwym pylonie. Nie siliłem się na odtworzenie detali na dolnej krawędzi pylonu, gdyż i tak nie byłyby za bardzo widoczne po podwieszeniu zbiornika. Za to wytrasowałem na boku pylonu proste linie podziału i wgniotłem uciętą igłą od strzykawki po dwa kółka symulujące śruby. Całość na wszelki wypadek odlałem w żywicy.
Malujemy
Malowanie Corsaira zacząłem tym razem od naniesienia oznakowania i zamaskowania go, a kolor zasadniczy miał być naniesiony jako ostatni. Poniższe "fotostory" pokazuje jak malowałem pasy inwazyjne:
F4U-7 były malowane w całości na błyszczący kolor granatowy Glossy Sea Blue. Na zdjęciach nie widziałem jednak, aby miały przed owiewką matowy pas przeciwodblaskowy. Tak więc w moim Corsairze póki co pasa nie malowałem. W razie czego mogę zawsze pociągnąć grzebiet nosa matowym lakierem bezbarwnym. Większość oznakowania na modelu jest malowana przy użyciu winylowych masek.
Przy malowaniu modelu zastosowałem następujących kolorów:
| |
Interior Green |
4 * Tamiya XF-4 Yellow Green
1 * Tamiya X-1 Black |
| |
Glossy Sea Blue |
1 * Gunze Sangyo Mr Color C71 Sea Blue
1 * Gunze Sangyo Mr Color C328 Blue 15050 |
| |
żółty w oznakowaniu i pasach inwazyjnych |
Tamiya XF-3 Yellow + odrobina Tamiya XF-7 Red |
| |
czerwony w oznakowaniu |
Vallejo Air 003 Scarlet |
| |
Średnioniebieski w znakach |
3 * Gunze Sangyo Aqueous H323 Light Blue
1 * Gunze Sangyo Aqueous H305 FS36118 |
Według Patricka Marchanda i Junko Takamori "mój" Corsair podczas nalotu na lotnisko El Dikheila miał podwieszone 10 rakiet HVAR oraz zbiornik paliwa na centralnym pylonie. Tak więc uzbroiłem swój model.
Galeria
Literatura
- Patrick Marchand i Junko Takamori, "Les Ailes de Gloire 012 - Chance-Vought F4U Corsair" (VPC Avions)
- Model Aircraft Monthly (10/2006, 11/2006, 12/2006)
- aerostories.free.fr
|